Zakaz kopiowania treści bloga bez wyraźnej zgody autora.

sobota, 7 maja 2016

Post apocalyptic painting

Witam!

Ostatnio przechadzając się po opuszczonym domu zobaczyłam stary obraz, z ramy którego łuszczyła się farba. To zainspirowało mnie do zrobienia tego DIY.



Do wykonania będziemy potrzebowali:

  • ramę obrazu,
  • benzynę ekstrakcyjną,
  • masę pękającą do farb akrylowych,
  • nóż,
  • nożyk,
  • klej,
  • pędzle,
  • farbę akrylową,
  • obrazek.







Na początku nożem oddzielamy obrazek od ramy, po czym odtłuszczamy ją benzyną ekstrakcyjną.


Następnie poziomymi ruchami nakładamy masę pękającą, a na nią następną, żeby uzyskać większe spękania. Na wilgotną warstwę nakładamy pionowymi ruchami farbę akrylową.




Po wybraniu obrazka, który nas interesuje, przyklejamy go do tekturki.


Następnie na obrazek wylewamy kawę, po czym ostrożnie wcieramy w niego fusy. Pofalowane części papieru zaginamy. Obrazek można również przypalić, mi jednak bardziej podoba się pierwsza opcja.


Na koniec przyklejamy go klejem do ramy.




Efekt końcowy:



Co o tym sądzicie? Piszcie w komentarzach.

Dziękuję za uwagę i do następnego ;)

Instagram: team_heroin
Snapchat: team heroim

sobota, 30 kwietnia 2016

Urban exploration: stary magazyn

"Jedyne co zostawiamy, to ślady stóp. Jedyne, co zabieramy to wykonane przez nas zdjęcia."

Witam!

Dla większości są to brzydkie, stare i zniszczone budynki, skazane na powolne zapomnienie. Dla nas są to miejsca niezwykłe, przepełnione postapokaliptycznym klimatem. Staramy się patrzeć na nie w sposób inny niż reszta, głębszy. Zaglądać wprost w duszę opuszczonych obiektów. Niejeden z nich kryje w swych murach historie przerażające, niekiedy smutne. Przystając na chwilę, możemy poczuć klimat minionych lat, wyobrazić sobie dane miejsca w czasach ich świetności.


Typ miejsca: Magazyn
Lokalizacja: Straszęcin, podkarpackie






Co sądzicie o tej serii? Chcielibyście więcej postów z eksploracji opuszczonych miejsc? Piszcie w komentarzach.
Dziękuję za uwagę i do następnego ;)
Instagram: team_heroin
Snapchat: team_heroin

niedziela, 24 kwietnia 2016

Constellations

Witam!

Na początku chciałabym przeprosić Was za moją prawie miesięczną nieobecność. Niekiedy lepiej dać sobie spokój, niż robić gorszej jakości materiały. W ciągu ostatnich tygodni wszystkie posty jakie pisałam, moim zdaniem, nie nadawały się do publikacji, dlatego też na blogu nie pojawiało się nic nowego.

Ostatnimi czasy postanowiłam wziąć się w garść i zrobić projekt, o którym myślałam od ponad trzech miesięcy: konstelacje gwiazd na suficie. Początkowo miała to być drobna rzecz, na której można zawiesić oko w bezsenną noc, ale po jakimś czasie zaczęłam interesować się astromonią i stwierdziłam, że ciekawiej byłoby zamiast przypadkowo rozmieszczonych gwiazd, przykleić gwiadozbiory.




Do wykonania będziemy potrzebowali:

  • fosforyzujące gwiazdy,
  • metr,
  • pisak świecący w ciemności,
  • papier milimetrowy oraz ołówek.




Na początku wyszukujemy konstelacje, które nas interesują i przerysowywujemy je na kartki, jednocześnie zachowując odpowiednie kąty i odległośći pomiędzy poszczególnymi gwiazdami.







Następnie mierzymy odcinki pomiędzy punktami i zwiększamy je dowolną ilość razy, w zależności od tego, jak duże gwiazdozbiory chcemy mieć. Sprawdzamy także wielkość poszczególnych gwiazd i dopasowywujemy do nich te, które będą je imitować. 

+

Na suficie rysujemy ołówkiem punkty i odmierzamy od nich kąty oraz odcinki, a następnie przyklejamy gwiazdki. Postanowiłam nie zagłębiać się w ustawianie konstelacji względem siebie, tak, jak można to zaobserwować w rzeczywistości, ponieważ jest to dość problematyczne, zwłaszcza w niezbyt dużym pokoju.




Teraz pozostaje poczekać aż za oknem zrobi się ciemno, a gwizdy zaczną świecić. Niestety nie udało mi się zrobić zdjęcia w ciemności, ponieważ światło imitowane przez gwiazdki jest za słabe, żeby aparat telefonu mógł je uchwycić. 


Na sam koniec chciałabym podziękować wszystkim osobą, które zostały na blogu pomimo mojej nieobecności oraz poinformować Was, że od następnego tygodnia planuję wprowadzić nową serie, o której wcześniej nie wspominałam.

Dziękuję za uwagę i do następnego ;)
Instagram: team_heroin
Snapchat: team_heroin

wtorek, 29 marca 2016

How to Survive: Survival kit

Witam!

Jedną z najpopularniejszych rzeczy związanych z survivalem jest puszka przetrwania. Nie ma dokładnej reguły co do jej zawartości. Jej głównym zadaniem jest po prostu pomóc nam w awaryjnych sytuacjach, które mogą się zdarzyć nawet przy dobrej organizacji. 

Moją puszkę przetrwania wyposażyłam bardziej pod kątem pierwszej pomocy, dlatego nie ma w niej żadnego jedzenia.


Co powinno znajdować się w takiej puszce:

- kartki - często są potrzebne podczas zapisywania ważnych informacji, czy też do narysowania prowizorycznej mapy.


długopis oraz ołówek - ołówek można łatwiej zmazać, jednak nie pisze on po każdej powierzchni np: skórze. Długopis jest natomiast trwalszy.


- nożyk lub złamane ostrze scyzoryka - dodatkowy nóż zawsze się przyda, zwłaszcza gdy jesteśmy poza cywilizacją.


plastry - bardzo przydatne przy drobnych skaleczeniach.


kompresy jałowe - dobrze sprawdzają się przy odkażaniu ran, gdy nie mamy przy sobie alkoholu.


- wodoodporne zapałki oraz draska - pewne źródło ognia.


- foliowe rękawiczki - korzystne, kiedy nie chcemy czegoś dotykać np: czyjejś krwi.


 - pęseta - pomocna przy wyjmowaniu drobnych ciał obcych oraz kleszczy.


- plastikowe opaski.


- nić dentystyczna - przydaje się nie tylko do celów higienicznych, ale w ekstremalnych warunkach można nią także zszyć rany.


- haczyki na ryby.


- lupa - w pogodny dzień można rozpalić nią ognisko.


- agrafki - pomocne w razie rozdarcia ubrania lub namiotu.


- klej na gorąco - zajmuje mniej miejsca niż normalny klej, a jednocześnie wystarczy go tylko podgrzać, żeby był użyteczny.


- spinacze biurowe.


- żyłki wędkarskie.


- dratwa - jest dość mocna, przez co można nią solidnie związać różne rzeczy.


- latarka - najlepiej z laserem.


- zapalniczka.


- knot od świeczki - można go potraktować jako długą zapałkę, dzięki nawoskowanej powierzchni długo się pali.


- miedziany drucik - jest dobrym przewodnikiem prądu.


Na wieczku przyklejone taśmą aluminiową są:

- dodatkowy nożyk.

- dwie igły: mniejsza oraz większa - mogą posłużyć zarówno do zszycia ubrań jak i ran.


Krawędzie puszki oklejone są taśmą izolacyjną, która nada jej większą odporność na wodę.


Na koniec dodałam kilka grubych gumek recepturek, które z pewnością mogą się przydać. I tak prezentuje się efekt końcowy:


Survival to głównie improwizacja w sytuacjach awaryjnych, jednak mam nadzieję, że niektórym z Was przyda się ten post.

Są tu posiadacze własnych puszek przetrwania?
Piszcie w komentarzach.
Dziękuję za uwagę i do następnego ;)
Instagram: team_heroin
Snapchat: team_heroin